wtorek, 23 sierpnia 2016

SPIŻARNIA - LECZO

Nie jest to leczo, lecz półprodukt. Gotuję pokrojone pomidory z papryką pokrojoną również w kostkę, do momentu puszczenia soku przez pomidory. Solę, nakładam do słoików i krótko ok. 15 minut pasteryzuję.
Zimą smażę cebulę dodaję ewentualnie plasterki kiełbasy, słodką paprykę w proszku,  i moje leczo gotowe.




czwartek, 18 sierpnia 2016

SPIŻARNIA - SAŁATKA Z OGÓRKÓW


Ogórki  obrodziły i trzeba je jakoś zagospodarować. Po raz pierwszy zrobiłam sałatkę ze świeżych  ogórków. Małe urozmaicenie zimowej diety.

Użyłam

-  ok. 3 kg ogórków, mogą być większe, mam takie przerośnięte
-  300 g cebuli
-  3 łyżki soli, do przetworów używam niejodowanej
-  1/4 szklanki octu, użyłam jabłkowego ale jak ktoś jest zwolennikiem ostrzejszych smaków może
    być spirytusowy
-  1/2 szklanki cukru
-  1/2 szklanki  oleju o neutralnym zapach, dobry będzie z pestek winogron, ja użyłam słoneczniko-
    wego
-  pieprz świeżo mielony

Ogórki obieram, kroje na plasterki. Cebulę kroję w piórka.
Wszystko mieszam w  dużej misce razem z przyprawami i dodatkami i odstawiam na kilka godzin.
Ogórki puszczą sok.



Gdy  ogórki utopią się w soku, przekładam do słoików. Pasteryzuje około 10 minut.


Ogórki nie są ostre, lekko słodkawe.



SPIŻARNIA - PRZECIER POMIDOROWY

Niestety w tym roku pomidory nie obrodziły. Zarówno w szklarni, jak i w gruncie jest mało owoców.
Choroba  grzybowa już się pokazuje, a więc nie można spodziewać się długotrwałych zbiorów pomidorów.
Udało mi się zrobić kilka słoików przecieru pomidorowego, liczę jeszcze na kilka kilogramów pomidorów włoskich St.Marzano, które mają  owoce i nie są porażone grzybem. Są to typowe pomidory na przetwory.

Pomidory kroję , solę i gotuję. Niestety nie mogę precyzyjnie podać ilości soli. Pomidory muszą być słone, od tego zależy jak długo będą się przechowywały w dobrym stanie. Na początek , do 5 litrowego garnka z pomidorami wsypuję 4 łyżki soli.


Pomidory się gotują, gdy osiągną konsystencję pulpy (skórki się  oddzielą),przecieram je. Mam supermaszynę do tej czynności, więc zrobienie przecieru to łatwe zadanie.


Przetarte pomidory jeszcze gotuję, staram się odparować jak najwięcej wody.Na tym etapie dosalam jeszcze. Trzeba pamiętać o mieszaniu przecieru, przypalenie się to katastrofa.

Gorący przecier przelewam do słoików, odwracam  do góry dnem i gotowe. Zima używam do zupy pomidorowej. Zupka smakuje jak ze świeżych pomidorów.


SPIŻARNIA - KOMPOT ZE ŚLIWEK W SŁOIKACH

Śliwki umyć, wyjąc pestki. Ja kroję śliwkę w poprzek małym nożykiem i wyjmuję pestkę. Tak przygotowane śliwki wkładam do słoików.


Na każdego słoika dodaje 3-4 goździki i 2-3 łyżki cukru. Zalewam wrzątkiem. Zakręcam. Pasteryzuje około 30 minut. Po ostygnięciu sprawdzam czy któraś z zakrętek nie przecieka.



środa, 17 sierpnia 2016

BAŁTYK JEST PIĘKNY

Urlop nad Bałtykiem może być bardzo udany. Spędziłam  miły tydzień , mimo braku upalnej pogody.
Było dużo słońca, wieczorne spacery po plaży i dużo, dużo gadania z dawno nie widzianymi przyjaciółmi. Czego chcieć więcej!!!!


Te chmury nie przeszkadzały w plażowaniu


Zachód słońca gdzieś za wydmami


niedziela, 14 sierpnia 2016

PROSTE CIASTO ZE ŚLIWKAMI

Sezon śliwkowy w pełni. Gotujemy kompoty, knedle, pieczemy ciasta i przygotowujemy przetwory śliwkowe na zimę. Ja po tygodniowym urlopie nad morzem , zaczęłam od ciasta. Na inne potrawy przyjdzie jeszcze pora co, oczywiście, zaistnieje na blogu. Obiecałam mojej serdecznej koleżance sos śliwkowy do mięs.. Aluś będzie na pewno!!!!

CIASTO ZE ŚLIWKAMI

- 1 kostka masła lub margaryny
- 4 jajka
- 250 g cukru
- 250 g maki krupczatki lub tortowej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- małe opakowanie cukru wanilinowego, dobry jest z dodatkiem cytryny
- szczypta soli


Miękkie masło miksuje z cukrem, gdy będzie puszyste dodaje po jednym całym jajku ( w sumie 4 sztuki). Ubijam aż będą puszyste dodając szczyptę soli.
Do otrzymanej masy wsypuję mąkę wraz z proszkiem do pieczenia.
Ciasto wylewam do formy układam jedna obok drugiej połówki śliwek. Wstawiam do rozgrzanego piekarnika w tem 180 stopni (termoobieg). Piekę ok 50 minut. Po przestygnięciu posypuję cukrem pudrem.



sobota, 6 sierpnia 2016

CZYTAM Michele Zackheim "Ostatni pociąg do Paryża"

MICHELE  ZACKHEIM  :  OSTATNI  POCIĄG DO PARYŻA



Wzruszająca opowieść oparta na autentycznych faktach.
Amerykanka, pół żydówka, dziennikarka  wspomina swoje życie w Paryżu i Berlinie tuż przed wybuchem II wojny światowej.
Ostatni pociąg to pociąg, którym Niemcy pozwalają wyjechać Amerykanom i  Żydom, ale również ciemnoskórym obywatelom
innych krajów, albo po prostu tym ,którzy maja fałszywe dokumenty.
Dziś osiemdziesięcioletnia osoba, mieszkająca w Ameryce, wspomina tamte przeżycia, swoje nie łatwe stosunki z matką i stracone uczucie.
Szczerze polecam tą lekturę, spokojna, prawdziwa  opowieść.

piątek, 5 sierpnia 2016

CUKINIOWY BIGOS

Jesteśmy w sezonie cukiniowym. Każdego roku , wiosnę obiecuje sobie, że posieję tylko jedno ziarenko, na jeden krzaczek cukinii. Cukinia to łatwe warzywo do uprawy, więc corocznie mam jej nadmiar. Gotuję zupę, nadziewam  mięsem i zapiekam ale i tak nie zdążymy zjeść  wszystkich owoców. W tym roku również, po urlopie było kilka dużych, wyrośniętych cukinii. I właśnie takie duże świetnie nadają się do potrawy, którą ja nazywam cukiniowym bigosem.

SKŁADNIKI

- cukinia około 2 kg
- 3 średnie marchewki
- 300 g pieczarek pokrojonych w plasterki
- 2 średnie cebule
- kiełbasa ja dałam myśliwską,
- papryka ostra mielona - 1 łyżeczka
- papryka słodka - 1 łyżka
- 1 ząbek czosnku
- sól, pieprz
- olej do smażenia
- przecier pomidorowy lub sok pomidorowy


1. Cukinię  w całości i marchewkę ścieram na grubych oczkach
2. Cebule kroję w piórka
3. Kiełbasę kroje w plasterki
4. Startą cukinię solę i odstawiam na ok.15- 20 minut, puści sok, z którego później odciskam cukinię
5. W rondlu podsmażam plasterki kiełbasy, dodaję cebulę i smażę do zeszklenia, dodaję pieczarki.
6. Dodaję  startą marchew i przyprawy, chwilę smażę mieszając
7. Odciskam w dłoniach cukinie i dodaję do rondla, dodaję przecier pomidorowy, lub pomidory z puszki, sok czy kto co ma. W przypadku przecieru trzeba dodać trochę wody.
8. Duszę krótko i pozostawiam potrawę aby doszła.
9. Bigos musi być lekko pikantny, a warzywa chrupkie.





czwartek, 4 sierpnia 2016

CZYTAM Janusz Leon Wiśniewski "Udręka braku pożądania"

JANUSZ LEON WIŚNIEWSKI  ;  UDRĘKA BRKU POŻĄDANIA

Ucieszyła mnie  kolejna  książka mojego ulubionego autora. Wydana w tym roku nie duża  "rzecz" , licząca ok 100 stron, jest zbiorem opowiadań, krótkich, liczących kilka stron utworów. Rzadko sięgam po zbiory opowiadań ale nie  w przypadku Wiśniewskiego. Bo jak nie lubić Jego pisarstwa gdy mówi " literatura to kochanka idealna, która nie poucza, a uczy i nieustannie zaskakuje"
Udręka braku pożądania  jest kolejnym dowodem na fascynacje autora ludzką naturą, ich emocjami i ukrytymi stronami.



poniedziałek, 1 sierpnia 2016

ROCZNICA POWSTANIA WARSZAWSKIEGO

Dziś 1 sierpnia, kolejna już 72 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Bardzo lubię ten dzień, lubię ten podniosły , patriotyczny nastrój, uroczystości w różnych miejscach  w Warszawie, uroczystą zmianę warty przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Wszystko to znam z mojej młodości i dzieciństwa ale jakże, w czasach komuny, inny powód był tych patriotycznych uniesień. Absolutnie nie dotyczyły one Powstania Warszawskiego, chociaż nie mogli o tym nie mówić.  Wtedy mówiło się o II wojnie, bratniej armii, socjalizmie. Nic, albo źle o AK, żołnierzach wyklętych. W takiej atmosferze i propagandzie wychowywało się moje pokolenie i tylko dzięki rodzicom , dziadkom, a w moim przypadku Babci docierała do naszej świadomości również ta druga, prawdziwa historia naszego kraju.
Ale wracając do dzisiejszej rocznicy. Uwielbiam to warszawskie śpiewanie (nie)zakazanych piosenek. Każdego roku zasiadam przed tv i śpiewam razem z Warszawiakami i tak jak oni wzruszam się i czasem poleci łezka. Tak dużo straciliśmy  w czasach komuny, nie dane nam było przeżywać tych wzruszeń, a wiele z tych piosenek powstańczych nie znaliśmy. No i oczywiście godzina 17, Godzina  "W". Z radością w sercu patrzę na tych stojących, często z ręką na sercu, ludzi i słychać w całej Warszawie syreny. Cieszmy się !!!!!!!!